- Mam dla ciebie curry w proszku, przez przypadek kupiłam pikantne – biegnie za mną pani Xie, sąsiadka.
- Ale ja nie jem pikantnego – robię zmartwioną minę.
- Ee, jak dodasz tylko odrobinę to wcale nie będzie ostre!
I zostawiła mnie z żółtym słoiczkiem w ręce.

1 comment
Comments feed for this article
listopad 24, 2009 @ 4:28 am
kinga
hej!
mam pytanie – czy nie wiesz może czegoś o wyjazdach na tajwan do host family z uczęszczaniem do lokalnej szkoły w celu nauki języka?(:
masz tu bardzo dużo postów więc nie szukałam i przepraszam jeżeli takowa odpowiedź się tam znajduje.
pozdrawiam!(:
proszę o odpowiedz na maila:
hc-kinga@hotmail.com